Nie ma obojętnych zdań, albo Cię kochają, albo nienawidzą, no może
przesadziłam, albo lubią, albo nie.
Nie jesteś szara, albo czerń, albo biel. Myślisz, że wybierają Cię
zawsze za
umiejętności? Nie. Nadrabiasz bardzo często niezwykłością,
zaradnością życiową, uśmiechem, oczami, gestami, sobą. Gdy się na Ciebie
patrzy, widać
mądrą, oczytaną, inteligentną osobę, podchodząc doświadczasz albo
uśmiechu na Twojej twarzy, albo obojętnego wzroku. Już wtedy wiadomo, co
z Twojej strony
może spotkać nieznana osobę. Masz żywe jasne oczy, ciekawskie, dziecięce
spojrzenie. Jesteś ruchliwa, dawniej nazywano takie osoby, żywymi
srebrami. Ale
nie kręcisz się w kółko, o nie. Gnasz przed siebie, by w dobrej chwili
zatrzymać się i rozmyślać nad sensem istnienia. Czy Cię podziwiają? Tego
nie
wiem, może. Ludzie zazdroszczą bardzo często tego czego sami nie mają,
choć
mieć mogą, bo wiele z Twych cech, jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy
tylko
chcieć. Ale po co? No właśnie, po co współczesnym ludziom Twoja
wrażliwość,
ufność, ciekawość świata. To cechy dziś niepożądane, ale jednak w jakiś
sposób
podziwiane. Świat jest pełen sprzeczności. A Ty w nim trwasz.
Czarno-biała,
biało-czarna, ale nie szara. Szary tłum idzie wokół Ciebie, ciesz się,
że z tej
masy potrafisz wybrać osoby, które idealnie wkomponowują się w Twoje
życie. Ciesz się za to jaka jesteś, jaka wybrałaś
być, ciesz się…
szkolenie jest dobre na wszystko,
prócz zabijania myśli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz