Czy picie wina prosto z butelki, będąc samemu w domu, podchodzi już pod problem? Właściwie nie dzieje się nic szczególnego, po prostu dzieje się to co zawsze. Dzień za dniem, godzina za godziną. Ale jakoś silniej, intensywniej w odczuciach. Myślałam, że wyrosłam już z tych myśli, od zawsze mówiono mi, że czas leczy rany, że gdy będę starsza wszystko się zmieni. Będę starsza... minęło już tyle lat, a nie widzę przemian. Nie wiem więc ile jeszcze muszę czekać. Nie wszystkie rany się zasklepiły, niektóre z nich wciąż są otwarte, inne straszą potężnymi bliznami. Jest czas, kiedy one bolą. Ten czas właśnie nadszedł, dlatego próbuję złagodzić go dawką alkoholu. Dorosłość ma swoje potrzeby, przychodzi nagle i żąda haraczu, dlaczego więc nie dać jej wina?
amo te. ama me.
sobota, 29 października 2016
wtorek, 23 września 2014
bitch iife
W jednej sekundzie ciężar świata runął na mnie.
Wszystko się zawaliło.
Przestałam mieć nawet marzenia.
poniedziałek, 22 września 2014
dla mnie też, niezbyt łaskawy był dzień...
Zgubiłam się, mamo. Zagubiłam. Stoję na rozstaju i wcale nie wiem, którą z dróg wybrać. Nie wiem nawet czy mam jakąkolwiek przed sobą. Zawiodłam, mamo. Bliskich mi ludzi i siebie. Siebie - to boli najbardziej. Jestem egoistką. Nie tego mnie uczyłaś, zanim odeszłaś ode mnie. Tyle nauk pobrałam, żadna jednak nie uczyniła ze mnie lepszego człowieka. Płacze nocami z bezsilności, ze słabości przygryzam wargi do krwi. Nikt nie powinien mnie takiej widzieć, ludzie nie rozumieją. Masz mnie pewnie za kogoś wyjątkowego. Błąd, mamo. Jestem nikim i niczym. Nie osiągnęłam nic, nie przyczyniłam się do niczego dobrego, nie zrobiłam nic godnego uwagi. Łaknę miłości, a nie potrafię dać z siebie wyższego uczucia. Pragnę zmian u ludzi, a jestem za słaba, by zacząć zamiany od siebie. Nie takiej córki pragnęłaś, nikt nie chciałby takiego dziecka. Całe moje życie to jeden wielki bunt, bunt przeciwko samej sobie. Teraz to widzę i
to ja, ten sam od tylu lat, sam bo ciebie mi brak, ciebie mi brak
Subskrybuj:
Posty (Atom)