(...) Uczestniczyłem w wydarzeniach, które dotychczas mogłem znać jedynie z gazet lub telewizji. Najeżdżający ze wszystkich stron kraju młodzi ludzie, byli całkowicie inni od tych, z którymi miałem do czynienia w Nowym Jorku. Nie interesowała ich pogoń za bogactwem ani sławą. Właściwie nie pokusiłbym się o jakieś zaszufladkowanie przybyłych. W każdym razie na pewno odrzucili to wszystko, co było częścią wielkiej iluzji zwanej american dream - amerykańskim snem. Nosili długie włosy, dżinsy i byli na luzie. Bosi, z chustami na głowach, czuli się wolni. Wielu farbowało włosy na pomarańczowo, różowo, czerwono, zielono, fioletowo czy niebiesko. Zawsze nosili koraliki na szyi lub nadgarstku, pacyfy i inne ozdoby, nawet wokół kostek u nóg. Młodzieńcy zapuszczali brody i nie bardzo dbali o higienę osobistą, lecz nade wszystko zupełnie ich nie obchodziło zdanie innych w tych sprawach. Już nigdy więcej nie widziałem tylu uśmiechniętych i przepełnionych radością ludzi. Nie przeczę, wielu z nich coś brało. Na porządku dziennym była marihuana, THC i LSD. W czasie festiwalu używano wszystkiego.
piątek, 27 lipca 2012
piątek, 20 lipca 2012
nie patrz.
Wiesz, miałam kiedyś skrzydła.
Ucieli mi je w wieczornym gwarze oświetlonego miasta. W takich chwilach
upada się na kolana i zakrywa rękawami oczy, by obcy ludzie nie widzieli
jak płaczesz. W takich chwilach umiera coś w tobie. Już nie jestem tą
samą osobą. Blizny nie znikają.
Czy widzisz te dwie blizny?
To ślad po moich skrzydłach.
wtorek, 17 lipca 2012
Za zamkniętymi oczami
Leżę, w swoim łóżku, tuląc swojego misia, w swoim ulubionym, za dużym podkoszulku, gasząc swoją żółtą lampkę. Leżę, ale czy to nadal ja? Podkurczam nogi pod sama brodę, mocniej ściskam miśka. Nie chcę być tej nocy sobą, nie chcę zamknąć oczu i znów śnić, nie chcę wierzyć, że to, że by mogło. Chce być kimś innym, kimś ze spokojnym oddechem, kimś z do końca zamkniętymi powiekami, kimś z miłymi snami. Od wielu dni gardzę sobą, taką słabą mną, która wciąż śni jeden koszmar i coraz bardziej boi się, że czas w którym się rozgrywa, nieuchronnie zbliża się.
poniedziałek, 16 lipca 2012
Bądź cierpliwa Mała!
Mówił Jej, Mała:
W życiu spotkasz ludzi, którzy nie będą się z tobą zgadzać, i przede wszystkim powinnaś ich wysłuchać. Może mają w czymś rację. Ale potem zastanów się, w co ty wierzysz, i jeśli nadal będziesz uważać, że to ty masz rację, miej odwagę obstawiać przy swoim.
Chodź Mała spać.
piątek, 6 lipca 2012
twoje życie, więc myśl
Gdy chcesz przejść na inną stronę, klikasz nowa kartę i po sprawie. Otwiera ci się nowa droga wyboru, ale w życiu nie dostajemy od losu nowej kartki, którą możemy zapisać od początku, całkowicie inaczej. Jesteśmy skazani na zabazgrany zeszycik, w którym może i można używać korektora, ale dostajesz go zbyt mało, by móc wymazać wszystkie błędy, a plama po nim na zawsze szpeci kartkę. Rzeczą ludzką jest się mylić, ale to ludzie obdarzeni są tym największym darem - myśleniem twórczym, rozumem, więc zacznijmy myśleć, by nie krzywdzić i nie musieć korektorować swego istnienia.
Nie krzywdź, to boli.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

