Powinnam tak wiele rzeczy zrobić. Nie robię jednak nic.
Odkąd pamiętam, marzną mi dłonie.
Czuje, że to jest ten mój czas. Czas, którego nienawidzę i jednocześnie kocham, w taki szczególny sposób.
Od wewnątrz, jakby był mój własny, osobisty. Jakbym rodząc się w ten czas przywłaszczyła sobie chłód i zimno dla siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz