sobota, 21 kwietnia 2012

promise I'm worth it.







Co robisz, gdy czujesz przeszywającą pustkę? Czym ją wypełniasz? 
Co robisz, gdy stres wchodzi zbyt głęboko w Twoje życie? Jak ratujesz to, co przez niego możesz stracić?
Chcę przespać, przeczekać, przemilczeć, odpocząć od życia. 
Całego.

4 komentarze:

  1. uciekam w góry.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak robiłam. A teraz bark czasu mi na to nie pozwala, a stres wżera się po kawałeczku w moje życie, nadgryzając jego spory kawałek.

    OdpowiedzUsuń
  3. kryzys końca zimy na szczęście za mną. a lekarstwem na nękające pytania: "co będzie jutro? co chcę robić za rok? co mam robić, którą drogą pójść skoro cel taki niejasny...?" okazał się drugi człowiek. człowiek w potrzebie. wtedy okazało się, jak wiele mam do zrobienia - już dziś, teraz!

    a stres wyżera żołądek, wiem z doświadczenia. strzeż się wrzodów! to banalne, a jednocześnie takie trudne do zrealizowania w ciężkim okresie życia - dobrze się odżywiać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczęła się wiosna, wiooosna! Słoneczna i radosna! A ja czuje przeszywającą pustkę, przestało mi na wszystkim zależeć. Siedzę po nocach, zakuwam, zdaje te wszystkie zaliczenia i egzaminy i czuję się jak robot. Bez uczuć. Zrobić, bo trzeba, nic więcej. Nawet już ta cholerna majówka mnie nie cieszy zupełnie. A drugi człowiek, sprawia mi niewyobrażalną radość samą myślą, że jest i... mimo tego czuję pustkę. Wszystko się stało tak nagle obojętne, nawet soczysta zieleń trawy przestała cieszyć moje oko.

    Odżywiać się dobrze? Nie odżywiam się wcale, to mi pasuję.

    OdpowiedzUsuń