Wiesz, miałam kiedyś skrzydła.
Ucieli mi je w wieczornym gwarze oświetlonego miasta. W takich chwilach
upada się na kolana i zakrywa rękawami oczy, by obcy ludzie nie widzieli
jak płaczesz. W takich chwilach umiera coś w tobie. Już nie jestem tą
samą osobą. Blizny nie znikają.
Czy widzisz te dwie blizny?
To ślad po moich skrzydłach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz