Podaj mi kubek z kawą, usiądź obok, zapomnijmy na chwilę o zarywanych nocach bez snu, podkrążonych oczach i zamykających się powiekach, rozmawiajmy jak najdłużej, nacieszmy się swoimi głosami, mówmy nawet o głupotach i śmiejmy się głośno niczym szaleńcy. Zarwijmy dla siebie kolejną noc! Nie daj się namawiać, jesteśmy tacy młodzi, życie nam to wybaczy. Kawę zamieńmy na wino, kanapę na podłogę, leżmy trzymając się za dłonie, wyznając sobie swoje największe sekrety i marzenia, planując co do szczegółów ich realizację. Spijmy się butelką wina niczym naiwni nastolatkowie. Proszę, bądźmy tej jednej pijano-językowej nocy najbardziej sobą, bez zbędnych skrupułów. Zapomnijmy o strachu, o świetle dnia, w którym dopiero zastanowimy się co zrobiliśmy. Proszę, podaj mi kubek z kawą, usiądź obok i... zróbmy to teraz...
Więc chodź, zróbmy to, u mnie czy u Ciebie? Gdziekolwiek to się stanie, będzie mi bardzo pasować.
OdpowiedzUsuń