poniedziałek, 4 lipca 2011

kotów kat ma oczy zielone.



Przez drogę przebiegł mi czarny kot z szarym pyszczkiem, ale dzisiaj ani piątek, ani trzynastego. Przebiegł dwa razy, więc może sam odwrócił nadchodzące nieszczęście. Może spadnie na niego. Wydaje mi się jednak, że to mnie życie kopnie dwukrotnie mocniej niż zwykle w dupę.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz