czwartek, 23 września 2010

Ulotna chwila.

Jest źle. Z ludźmi, z którymi mam spędzić następne dwa lata mam dobry kontakt, ale zaczynają mnie irytować. Męczą mnie i nudzą. A minął dopiero niecały miesiąc, nie wiem co o tym wszystkim mam myśleć, bo odizolować się od nich nie mam możliwości. Chce chodzić do tej szkoły regularnie i chyba mam problem...
Mam tylko nadzieję, że wszystko się ułoży.

A teraz nadchodzą złe dni, przynajmniej dzisiejszy taki był. Jutra nie znam. Nadejdzie za pewną chwilę.  A na ten czas położę się spać. Jakoś siły mnie opuszczają. Czyżby bateryjki szczęścia się rozładowały?

Psiakrew!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz