Siedzę i czytam. Szperam, szukam. Z każdym kolejnym zdaniem jest coraz gorzej. Nie dam sobie rady, nie ogarnę tego, nic z tego nie wyjdzie, marnuję tylko czas. Jestem przerażona, autentycznie, do szpiku kości. Jeżą mi się włosy na rękach, mam gęsią skórę na samą tylko myśl o tym. Serce zaczyna walić jak oszalałe... nie podołam. Wiem o tym, a mimo to brnę dalej, głupia!
Nie pocieszaj, nie pisz miłych słów, nie dodawaj otuchy. Nic to nie da. Boję się, piekielnie. Drżą mi ręce, pojawia się pustka w głowie... a to dopiero początek.
Jestem pieprzonym tchórzem. Albo zwyczajnie za tępa na to wszystko. Czas powiedzieć to na głos. Przykro mi, że już na starcie czuję się zrezygnowana, bezużyteczna, bezsilna a przede wszystkim smutna. Nie na to liczyłeś i ja również nie...
"Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania". Czyli "Skup się i rób!" To dwa mądre cytaty na zachętę.
OdpowiedzUsuńdo mnie chyba bardziej pasuje "Zamknij oczy i wejdź w to." choć nie wiem czy ktoś mądry kiedyś to powiedział.
OdpowiedzUsuń