poniedziałek, 13 grudnia 2010

Oddech.

Jeszcze tydzień,
jeszcze 4 dni,
jeszcze 97 godzin,
jeszcze tysiące zaliczeń,
jeszcze śpiąca podróż,
jeszcze wysiadanie na dobrej stacji w tym obcym świecie
jeszcze tylko wytrwać i...


uciekam! 
I znów odetchnę pełną piersią.!

5 komentarzy:

  1. właśnie, kiedy dokładnie wyjeżdżasz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Piątek w nocy, po zajęciach.

    OdpowiedzUsuń
  3. ten piatek?! a kiedy ja ci dam prezenciocha?!

    OdpowiedzUsuń
  4. tego zaległego czy obecnego ? ;)

    spotkamy się przecież nie wiem, w styczniu :) nie ucieknie, nie ucieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zaległoego nie mm więc obecnego :) najwyzej bedzie czekac na ciebie we wro :)

    OdpowiedzUsuń