piątek, 28 stycznia 2011

Śniłeś mi się..

Śniłeś mi się dzisiaj Piotrusiu, miałeś takie zmierzwione, blond włosy.
Wyciągałeś rękę i uśmiechałeś się. Nie wiedziałam czy złapać za nią i uciec razem z Tobą.
W świat baśni i fikcji.
Śniłeś mi się dzisiaj Piotrusiu, miałeś takie wesołe, żywe oczy.
Mówiłeś coś i śmiałeś się. Nie wiedziałam czy mogę śmiać się razem z Tobą.
Może mój śmiech jest inny.
Śniłeś mi się dzisiaj Piotrusiu, miałeś taką brudną twarzyczkę aniołka.
Unosiłeś się w powietrzu i goniłeś swój cień. Nie wiedziałam czy biegać razem z Tobą.
Może ja się nigdy nie uniosę.

W końcu stanąłeś na oknie i spojrzałeś błagalnie.
Powiedziałeś, że jeśli nie dziś, to dasz sobie spokój.
Stchórzyłam.
Już nigdy się nie pojawiłeś.
Czy pokochałeś inną dziewczynkę Piotrusiu Panie? 



odnalazłam w internecie, przez przypadek, a może bardziej dzięki Agnieszce swoje stare opowiadania
śmiesznie się czyta niektóre z nich, są takie... dziecięce, ale ileż ja lat miałam gdy to założyłam, może z 11-12. więc wybaczam sobie. ten hm. wiersz? o ile można ową twórczość tak nazwać, wyjątkowo po latach mi się spodobał.
a swoją drogą, myślę, żeby nabazgrać na ścianie takiego Piotrusia, mam już kilka szkiców, co o tym myślicie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz