sobota, 9 października 2010

na przełomie lat.



zastanawiam się nad znaczeniem słowa dopasowany. bo właściwie nie wiem, co to znaczy. przecież na każdym etapie życia mamy inne poglądy, inne potrzeby i gusta. jakieś piętnaście lat temu zakochałabym się w każdym, kto lubi Włóczykija i Indian, a nienawidzi budyniu waniliowego i kożuchów na mleku. a teraz? sama sympatia do Włóczykija mi nie wystarczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz