Dorośliśmy.
Nie oszukujmy się. Przyszedł na to czas, czas odlotów z gniazda rodziców, czas wielkich decyzji o przyszłości, czas podejmowania kroków naprzód bez pomocy kogokolwiek.
Dorośliśmy.
Nie każdy tego chciał, nie każdy był gotowy. Jednak nasze rysy wyostrzyły się, postawa przyjęła prosty profil, oczy zaczęły bystro błyszczeć, a uśmiechy onieśmielają wielu.
Dorośliśmy drodzy przyjaciele.
Zaczęliśmy doceniać ten czas, dostrzegać jak wiele możemy, jak wiele potrafimy, jacy już teraz jesteśmy wielcy. Tak, mamy wspaniale doświadczenia, tysiące przeżyć, wielka odwagę i przeszłość, której nie trzeba się wstydzić.
Dorośliśmy.
I sięgamy po przyszłość, łapiemy ja gołymi dłońmi i choć czasem rani nas boleśnie, chcemy wierzyć, że blizny dodadzą nam charakteru, nauczą nie popełniać tych samych błędów. Mocno wierzymy, że przyszłość da nam także radość, szczęście, miłość i możliwość spełnienia marzeń.
Dorośliśmy z wiarą, że nam się uda...
...nie spieprzmy tego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz